Protezy dla dzieci

Poniższy filmik obrazuje zdolności adaptacyjne dziecka. Pomimo obustronnej amputacji powyżej kolan Tomas, mój mały podopieczny chwali się umiejętnosciami biegania. Dzięki protezom Tomas jest w stanie bardzo dobrze funkcjonować, chodzi do szkoły i bawi się z rówieśnikami. Tomas jest Holendrem, żyje w społeczeństwie tolerancyjnym i otwartym. Rodzice Tomasa akceptują dziecko takim, jakie jest, nie wstydzą się i nie ukrywają amputacji przy pomocy protez przypominających nogi. W takich "zwykłych" protezach  przypominających nogi Tomas potrafi mniej niż w protezach z filmiku, dlatego w ogóle ich nie używa.

Amputacja nogi u dziecka nie musi być większym ograniczeniem funkcjonalnym. Dziecko potrafi przystosować się do protezy w stopniu  nieosiągalnym dla  dorosłych z amputacją. Znacznie większym problemem jest AKCEPTACJA dziecka przez rodzinę i otoczenie. Brak akceptacji otoczenia ma zły wpływ na rozwój dziecka i wyrządza mu większą krzywdę niż sama amputacja.

Zdarza się, że protezy dla dzieci wykonywane są w oparciu o takie same założenia jak protezy dla dorosłych, a jedyna różnica produktu końcowego polega na skali wielkości. Taki punkt wyjścia jest błędem, szczególnie wtedy, kiedy dotyczy dzieci najmłodszych. Zasady protezowania dzieci są inne niż dorosłych.   

Na zdjęciu obok chłopcy po obustronnym wyłuszczeniu w stawach kolanowych i amputacji obustronnej uda. W praktyce takie "nieestetyczne" protezy sprawdzają się najlepiej. Pozwalają im swobodnie poruszać się. W protezach ze stawami kolanowymi mieliby większy problem z utrzymaniem równowagi. Samo chodzenie i stanie zajmowałoby większą uwagę, w tych protezach czują sie swobodniej i pewnie.    

Dzieci po amputacji nogi z powodu wrodzonych deformacji najlepiej protezować jak najwcześniej. Pierwsza proteza to zabawka. Przygotowania warto rozpocząć nawet w okresie raczkowania, wykonując na przykład lejek lub łuskę ochronną na kikut nogi, który można od czasu do czasu zakładać i przyzwyczajać dziecko do późniejszego noszenia protezy.

W przypadku małych dzieci postępować należy ostrożnie. Nie ma mowy o hartowaniu kikuta ani o zmuszaniu dziecka do używania protezy. Noszenie pierwszej protezy traktuje się jak zabawę, od czasu do czasu. Każda proteza zbudowana jest ze sztywnego leja protezowego, dłuższe jego noszenie może wywołać uraz, może dziecko zniechęcić, może wpływać niekorzystnie na rozwój.
Protezowanie małego dziecka musi odbywać się pod nadzorem i kontrolą lekarza ortopedy i pediatry. Najlepiej jeśli ta kontrola i nadzór ma charakter stały i długotrwały. Chodzi tutaj gównie o przeciwdziałanie zaburzeniom wzrostu. Na zdjęciu obok chłopiec z protezą szczudłową- "piracką". Rodzice rozpoczęli protezowanie w wieku 10 miesięcy, tutaj na zdjęciu dziecko ma 14 miesięcy. Dzięki protezie dziecko  rozwija się normalnie, rozpoczęło chodzenie w tym samym momencie co jego rówieśnicy.

Specyfiką protezowania dzieci jest konieczność częstych wizyt u protetyka. Dziecko rośnie, rosnąć muszą również protezy.